1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer>

Zasiadka karpiowa PoloniCarpTeam-u

 Dodał(a): Tomek Krupiński     poniedziałek, 13 czerwca 2011 18:05     Odsłonięć: 595

 

Zasiadkę PoloniCarpTeam-u zaplanowaliśmy od piątku do poniedziałku, ale 2 kolegów: Kristof i Lechu, nie wytrzymało ciśnienia i na łowisku zameldowali się już w czwartek. Kolega Lechu miał za sobą około 220 kilometrów i był nieco zmęczony, mimo to szybko wybrali stanowisko oraz zarezerwowali dla reszty uczestników zasiadki, którzy mieli dojechać w piątek. Pogoda była słoneczna choć momentami ciemne chmury zachodziły na słońce. Po chwili nawet spadł krótkotrwały deszcz. Piątkowe popołudnie minęło całkiem spokojnie, ale wiedzieliśmy, że to dopiero początek i nic złego się nie dzieje.

Nastał wieczór gdzie podczas wieczornych rozmów liczyliśmy na jakiś odjazd. Niestety tego wieczoru i nocy doświadczyliśmy jedynie brania leszczy, których w tym łowisku jest pokaźna populacja. W sobotę rano, poraz pierwszy usłyszałem dźwięk mojego sygnalizatora- na macie ląduje karp o wadze 14,7 kg, wtedy pomyślałem, że dla mnie ten wyjazd jest już udany. Tymczasem  popołudnie przynosi jeszcze 2 karpie: na mojej drugiej wędce oraz Roberta. Reszta dnia nie przyniosła niestety żadnego brania. Późno wieczorne godziny spędzamy przy ognisku,  pijemy herbatę, kawę i jest bardzo wesoło, gdy spędzasz czas w takim gronie przy takich tematach, nie myślisz o spaniu ale godziny mijają nieubłaganie i późno po północy w naszym sektorze zapada cisza, nadszedł czas na zasłużono drzemkę. Wszyscy mieliśmy nadzieję, że reszta nocy będzie obfitować w brania zakończone sukcesem… Niestety jak się rano okazało pudło, więc donęcamy łowisko, zakładamy świeże kulki i zestawy do wody. Kilka godzin po przerzuceniu zestawów jest branie, tym razem u Lecha, zacina i jest, przy brzegu ukazuje się wielkie cielsko karpia. Po kilku godzinach następne branie i tym razem, szczęściarzem jest Lech. Przed nami ostatnia noc naszej zasiadki. Zabieramy się za krótkie donęcanie naszych stanowisk i pełni nadziei oczekujemy odjazdów. Jak się potem okazało nasze nadzieje potwierdziły się, pierwsze branie jest u Jacka, następnie Kristof w nocy doławia 2 karpie, no i nad samym ranem szczęście jeszcze raz uśmiecha się do mnie, tym samym doławiam ostatniego karpia naszej zasiadki.  Myślę że naszą Timową zasiadkę można uznać do udanych, pod względem złowionych karpi oraz samej atmosfery. Z karpiowymi pozdrowieniami ( PoloniaCarpTeam )  i do zobaczenia nad wodą.

 

 

 


Komentarze (0)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

Kontakt do Teamu

tel.: +32 489772369
info@poloniacarpteam.eu


Losowe fotki

Kategoria: Grudzien
Odświeżeń: 185
Kategoria: Czerwiec
Odświeżeń: 36
Kategoria: Galeria Rafala Jasicy
Odświeżeń: 53
Kategoria: Galeria Mariusza Klimka
Odświeżeń: 245
Kategoria: Galeria Roberta
Odświeżeń: 8
Kategoria: lipiec 2010
Odświeżeń: 14

stat4u

Zalogowani

None

Sponsorzy


tworzenie projektowanie stron www internetowych Wałcz Piła





Partnerzy











Ostatnie komentarze