1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer>

Moja zasiadka karpiowa na nieznanej, dzikiej wodzie

 Dodał(a): Tomek Krupiński     niedziela, 28 sierpnia 2011 14:52     Odsłonięć: 2307

 

Czas mojego urlopu zawsze przypada w okresie wakacyjnym, który należał do najczęstszych moich wypraw na Polskie łowiska w tym roku postanowiłem wybrać się na jedne z wielu naturalnych jezior mazurskich. Niestety zdecydowana większość z nich jest wyniszczona przez „wędkarzy” oraz tzw. „racjonalną gospodarkę rybacką” i tak naprawdę nie ma gdzie pojechać na kilkudniową zasiadkę karpiową. Co prawda kilkukrotnie dochodziły mnie słuchy, że co na niektórych z tych jezior ktoś złapał ładnego karpia, ale były to rzadkie przypadki. Chcąc znaleźć naturalną dziką wodę, w której jeszcze pływają i można spotkać się z karpiem, od ok. jednego roku zacząłem zbierać informacje od różnych ludzi: gdzie łowią, jakie ryby i jakie wyniki połowów widzieli będąc nad wodą.

Z uzyskanych informacji moją uwagę zwróciłem na 2 jeziora, po analizie postanowiłem najpierw spróbować swoich sił na jednym z nich, na którym przeciętni wędkarze uprawiający wędkarstwo spławikowe oraz gruntowe, wyjmowali karpie od 2-10kg, większych ryb nie byli w stanie wyholować z uwagi na delikatny sprzęt, stosowanie cienkich żyłek i dużą ilość podwodnej roślinności. Z informacji, które uzyskałem wynika, dane morfometryczne jeziora: powierzchnia lustra wody wynosi 132 ha, powierzchnia dopływów i odpływu – 6,41 ha, łącznie powierzchnia – 138,41ha. Długość maksymalna – 1650 m, szerokość – 900 m, długość linii brzegowej – 4700 m, głębokość maks. – 9,5 m, głębokość średnia – 4,7 m, mój wybór padł właśnie na to jezioro. W sobotę dołączył do mnie Kristof, aby towarzyszyć mi w zasiadce, przed zasiadką wypłynęliśmy, aby wysondować dno, ustawić markery i zanęcić łowisko. Do sondowania dna, użyliśmy echosondy, kamery i stukadełka. Wstępnie wysondowaliśmy swoje łowisko, była to niewielka górka oddalona około 300m od brzegu. Po ustawieni markera, dość obficie zanęciliśmy. Na pierwszy rzut poszło ok 7kg kulek, nie licząc pelletu, ziaren oraz karmy dla psów. Kulki którymi nęciłem były wykonane z własnego miksu na bazie mączki rybnej do tego wszystko zalewaliśmy boosterem z małży.  Dwa dni później, ponownie wypłynęliśmy aby donęcić nasze łowisko i ewentualnie rozpocząć łowienie, jednak warunki atmosferyczne nam na to nie pozwoliły. Dopiero następnego dnia gdy przeszła nawałnica, zaczęliśmy szykować się na podbój dzikiej wody. Szybko uporaliśmy się z rozstawieniem sprzętu oraz wywiezieniem 4 zestawów na odległość 300m, tym samym nasza karpiowa przygoda rozpoczęła się. Na pierwsze branie nie trzeba było długo czekać, bo po niespełna 2 godzinach pierwsze branie na moim lewym kiju, zacięcie i po kilkunastu minutach holu pierwszy karp naszej zasiadki ląduje w podbieraku ryba warzy 10kg, wraz z Kristofem byliśmy pod wrażeniem, nie z wielkości karpia a jego waleczności oraz ubarwieniu, charakterystyczne dla karpia z dzikiej wody, chwilę później zdrowa i zadowolona ryba wraca do wody. Drugiego brania doczekaliśmy się tuż przed północą, kolejny tym razem bardzo mocny odjazd, zacięcie i po kilku minutach mocnej i wyczerpującej walki drugi karp ląduje na macie, to był świetny początek, dwie ryby powyżej 10 kg, pierwszego dnia, na nieznanej w dodatku dzikiej wodzie i ze był to dopiero początek naszej zasiadki.Przez następne dni naszej zasiadki złowiliśmy jeszcze kilkanaście ryb w przedziale 4–19kg. Brania były praktycznie na wszystko co zakładaliśmy na włos. Byłem spełniony, gdyż zasiadkę można było uznać za bardzo udaną, zwłaszcza że łowiliśmy na nieznanej, dzikiej wodzie, zarządzanej przez PZW. Nieznana dzika woda potrafi bardzo miło zaskoczyć, o czym osobiście miałem przyjemność się przekonać. Złowione tam karpie dostarczyły nam wielu emocji i miłych wrażeń z całą pewnością powtórzymy tego typu zasiadkę niejednokrotnie. Największą rybę zasiadki, którym był piękny golec udało mi się wyholować na dwie kulki 20mm tonąca+pływająca o smaku truskawka-ryba moczone w dipie o zapachu małży.

 

 


Komentarze (6)
  • karol
    Nono Tomasz przepiękny karp.Gratuluję zasiadki!!!
  • Wydra
    Gratulacje. To się nazywa dobrze zaplanowana zasiadka.
  • Tomek Krupiński
    dzięki koledzy, dałem z siebie wszystko, aby osiągnąć ten wynik
  • rafal kosowski
    no no Tomku gratuluje piekne miski i widac udana zasiadka
  • Ariel
    Tomku jesteś bardzo dobrym wędkarzem o wielkim,ciepłym sercu nie tylko dla ryb ale i dla ludzi.Nie jeden ojciec tak nie traktuje swoje dzieci jak Ty ryby.Dzięki Tobie i Kristofowi wszystkie wasze karpie pływają całe i zdrowe.Chciałbym podziękować Wam za pokazanie prawdziwej szkoły karpiowej oraz za zostawienie cennych informacji na temat łowienia karpi.Mam nadzieję,że jeszcze przyjedziecie do nas i znów dacie popis mistrzowski.Życzę dużo zdrowia,szczęścia oraz pobicia wielu rekordów.
  • Tomek Krupiński
    dzięki Ariel za szczodre słowa, jestem zaskoczony nie wiem co powiedzieć, myślę że napewno jeszcze się spotkamy.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

Kontakt do Teamu

tel.: +32 489772369
info@poloniacarpteam.eu


Losowe fotki

Kategoria: Galeria Konrada
Odświeżeń: 101
Kategoria: Maj
Odświeżeń: 43
Kategoria: Galeria Grzegorza Zaliszewskiego
Odświeżeń: 23
Kategoria: PoloniaCarpCup2011
Odświeżeń: 113
Kategoria: Grudzien
Odświeżeń: 276
Kategoria: Maj
Odświeżeń: 87

stat4u

Zalogowani

None

Sponsorzy


tworzenie projektowanie stron www internetowych Wałcz Piła





Partnerzy











Ostatnie komentarze